NAVIFOOT
Zagraj mecz. Resztę policzy NaviFoot.
Zakładasz zegarek, klikasz „1. połowa" i grasz. Po ostatnim gwizdku na telefonie masz dystans, sprinty, heatmapę swoich pozycji i wykres tempa — z tego samego meczu, który właśnie rozegrałeś, a nie ze średniej statystycznej.
1. Jak to działa — trzy kroki
- Zegarek zbiera. Aplikacja na zegarku startuje sesję treningową i zapisuje pozycję GPS raz na sekundę — z wygaszonym ekranem, w tle, przez pełne 90 minut. Każdy punkt ląduje od razu w pamięci zegarka, więc nawet zabicie aplikacji przez system nie zabiera Ci meczu.
- Telefon liczy. Po zakończeniu meczu zegarek przesyła surowe dane do telefonu przez Bluetooth. Cała matematyka — filtrowanie szumu GPS, wygładzanie prędkości, wykrywanie sprintów — dzieje się na telefonie, gdzie jest na to moc i gdzie poprawka algorytmu może później przeliczyć także stare mecze.
- Ty oglądasz. Otwierasz aplikację i widzisz mecz rozłożony na części: ile przebiegłeś, ile razy przyspieszyłeś, gdzie stałeś najczęściej i w której minucie zaczęło Ci brakować nóg.
Dlaczego zegarek, a nie telefon w kieszeni: telefon zostaje w torbie na linii bocznej. Zegarek jest na Tobie przez cały mecz i to jedyny sposób, żeby dane opisywały Twoją grę, a nie Twoją torbę.
2. Co dostajesz po meczu
Podstawy — w każdym planie:
- Dystans liczony z przefiltrowanych punktów GPS, nie z surowej sumy odległości (surowa suma zawyża wynik o szum sygnału).
- Prędkość maksymalna i średnia — średnia z czasu gry, więc przerwa między połowami i pauzy jej nie zaniżają.
- Sprinty — liczba przyspieszeń wykrytych po progu prędkości i minimalnym czasie trwania.
- Strefy intensywności — ile procent meczu to spacer, trucht, bieg i sprint.
- Heatmapa — mapa cieplna Twoich pozycji nałożona na obrys realnego boiska.
- Etykieta pozycji — gdzie faktycznie spędziłeś mecz (np. „prawa strona, pomoc"), wyliczona ze środka ciężkości heatmapy. Bywa zaskakująca.
- Wykres radarowy „Podsumowanie" — pięć osi (Ruch, Tempo, Vmax, Sprinty, Dystans) sprowadzonych do jednej oceny jakości meczu.
- Szacowane kalorie — z czasu spędzonego w każdej strefie intensywności.
- Twoje własne notatki — samopoczucie po meczu (pięć ikon), wynik meczu i strzelone gole. Tego GPS nie wie, a bez tego po miesiącu nie odróżnisz wygranej od klęski.
W planach płatnych:
- Wykres tempa (pace) — prędkość w czasie meczu z zaznaczonym momentem, w którym tempo spadło najmocniej po swoim szczycie. Jeśli spadek jest wyraźny, aplikacja pokazuje go wprost jako „Zmęczenie" i podaje procent.
- Filtr „powyżej 12 km/h" — ten sam wykres z pominięciem truchtu i spaceru, czyli sam wysiłek na wysokiej intensywności.
- Lista sprintów — każdy sprint osobno: czas trwania i prędkość maksymalna.
- Trasy sprintów na boisku — którędy dokładnie biegłeś, z wyróżnieniem najszybszego i najwolniejszego.
- Podział na połowy — te same statystyki dla całego meczu, pierwszej i drugiej połowy. Porównanie połówek jest najkrótszą drogą do odpowiedzi, czy kończysz mecz mocno.
3. Boisko — dlaczego zbieramy jego rogi
Heatmapa, etykieta pozycji i trasy sprintów potrzebują punktu odniesienia. Same współrzędne GPS to plama na mapie świata; dopiero nałożone na obrys boiska stają się zdaniem „grasz prawą stroną i rzadko wracasz do obrony".
Dlatego boisko dodaje się raz: obchodzisz je i zapisujesz cztery rogi. Podczas zbierania widzisz je od razu na mapie — jeśli któryś odczyt złapał się trzydzieści metrów obok albo rogi poszły na krzyż, widać to natychmiast, a nie tydzień później po przekrzywionej heatmapie. Rogi można potem poprawić, przeciągając pinezkę na mapie; statystyki rozegranych tam meczów przeliczą się same.
Aplikacja mówi też wprost, kiedy mecz nie pasuje do boiska — jeśli duża część punktów wypadła poza obrys, dostajesz ostrzeżenie zamiast wiarygodnie wyglądającej, ale fałszywej heatmapy.
4. Forma w czasie, nie tylko pojedynczy mecz
Ekran główny odpowiada na jedno pytanie: jak mi idzie. Ostatni mecz w skrócie, aktywność bieżącego tygodnia i trendy formy — dystans, liczba meczów, minuty i sprinty w podziale na tygodnie i miesiące.
W planie Ultra dochodzi widok sezonu, a sezon liczymy tak, jak liczy go piłka: od lipca do czerwca, z granicą rund na 1 stycznia. Rok kalendarzowy przeciąłby sezon dokładnie w przerwie zimowej, czyli w miejscu, w którym najbardziej chcesz zestawić jesień z wiosną.
5. Grupy i ranking
Załóż grupę dla drużyny, rozdaj kod, a NaviFoot policzy ranking z rozegranych meczów.
Rankingi są dwa, bo jeden nie oddaje prawdy:
- Wolumen — suma XP. Wygrywa ten, kto gra najwięcej.
- Forma — średnia XP na mecz. Wygrywa ten, kto gra najlepiej.
Okresy: bieżący miesiąc, poprzedni miesiąc, ostatnie 30 dni. Rankingu „od zawsze" nie ma i nie będzie — nagradzałby staż zamiast gry i zamykał drogę każdemu, kto dołączył później.
Grupy działają w każdym planie, z Free włącznie. Ranking, do którego nie ma wstępu połowa drużyny, nie jest rankingiem.
XP — jak są liczone
XP = (kilometry × 10) + (minuty gry × 0,5) + (sprinty × 2)
Jedna waluta, jeden wzór, liczony po stronie serwera — żeby liczba na Twoim ekranie i liczba w rankingu kolegów zawsze się zgadzały. XP mierzy wolumen pracy wykonanej w meczu, a nie jego jakość; od jakości jest wykres radarowy. Krótki, bardzo intensywny mecz ma więc wysoki radar i niskie XP — to działa dokładnie tak, jak ma działać.
Za symulowany mecz XP nie ma. Punkty rankingowe rozdawane jednym kliknięciem byłyby niewiele warte.
6. Twoje dane zostają u Ciebie
To nie jest sekcja o zgodności z przepisami. To decyzja projektowa, którą widać w działaniu aplikacji.
- Domyślnie wszystko żyje lokalnie na telefonie. Bez wysyłki, bez internetu. Aplikacja działa w trybie samolotowym, bo mecz kończy się na boisku, gdzie zasięgu zwykle nie ma.
- Chmura jest dodatkiem i pyta o zgodę osobno, dwoma niezależnymi przełącznikami:
- Podsumowania meczów (data, czas, dystans, sprinty, XP) — potrzebne wyłącznie do rankingu w grupach.
- Kopia pełnych danych GPS — Twoja trasa po boisku. To dane o lokalizacji człowieka, więc ten przełącznik jest domyślnie wyłączony i włączasz go tylko wtedy, gdy chcesz móc odtworzyć historię na nowym telefonie.
- Konto usuwasz z poziomu aplikacji. Bez pisania maili i bez czekania — po potwierdzeniu hasłem konto znika z serwera, a aplikacja czyści dane lokalne.
- Mecz skasowany na telefonie jest kasowany także w chmurze. Żądanie czeka w kolejce i poleci, gdy tylko będzie zasięg — nawet jeśli w międzyczasie wyłączysz backup.
- Nie sprzedajemy danych i nie budujemy z nich profili reklamowych.
7. Czego potrzebujesz
Zegarek — obowiązkowo Wear OS 4 lub nowszy
- Samsung Galaxy Watch4 / Watch4 Classic (po aktualizacji do One UI 5 Watch) i wszystko nowsze: Watch5, 5 Pro, 6, FE, 7, 8, Ultra
- Google Pixel Watch (1., 2. i 3. generacji)
- inne zegarki z Wear OS 4+ i wbudowanym GPS
Telefon
- Android 8.0 lub nowszy, sparowany z zegarkiem.
Czego NIE obsługujemy
- Starsze zegarki Samsunga z systemem Tizen — Gear S3, Watch (2018), Watch Active, Active2, Watch3. To zupełnie inny system, nie brak funkcji w naszej aplikacji. Granica przebiega przy Watch4 i nie da się jej przesunąć.
- Apple Watch — paruje się wyłącznie z iPhonem, a NaviFoot jest dziś aplikacją na Androida.
- Garmin, Polar, Coros, Suunto — patrz sekcja „Nad czym pracujemy".
Pełna, sprawdzalna lista modeli: Obsługiwane urządzenia
8. Nad czym pracujemy
Uczciwie, żeby nikt nie kupował planu pod funkcję, której jeszcze nie ma:
- Import plików z innych zegarków (GPX / FIT / TCX) — nagrywasz mecz natywną aplikacją Garmina, Polara, Corosa, Suunto czy Apple Watcha, eksportujesz plik i wrzucasz do NaviFoot. Cała analiza działa wtedy tak samo, bo silnik liczy z listy punktów GPS, a nie z konkretnego modelu zegarka. To najbliższa duża rzecz na liście.
- Wskaźnik obciążenia treningowego (ostrzeżenie, gdy tydzień jest nietypowo ciężki względem poprzednich).
- Karta zawodnika do udostępnienia — grafika z kluczowymi statystykami meczu, gotowa na Instagram czy WhatsApp.
- Automatyczne podsumowanie meczu językiem naturalnym.
- Wersja na iPhone — dopiero po tym, jak wersja na Androida stanie na nogi.
9. FAQ
Czy muszę brać telefon na boisko?
Nie. Zegarek zapisuje wszystko u siebie i przesyła mecz do telefonu, kiedy oba urządzenia znajdą się w zasięgu Bluetooth. Telefon może spokojnie leżeć w torbie albo w samochodzie.
Ile baterii zjada mecz?
Zależy od modelu zegarka, ale pełny mecz z GPS-em to realne obciążenie — na 90 minut wchodź z zapasem, nie z 20%.
Czy aplikacja działa przy wygaszonym ekranie?
Tak. Zbieranie danych żyje w usłudze pierwszoplanowej, niezależnej od tego, co widać na ekranie. Możesz też przypiąć kafelek z licznikiem czasu i dystansem.
Dlaczego mecz zapisuje się w Zdrowiu / Samsung Health jako bieganie?
Bo na zegarkach Wear OS typ treningu „piłka nożna" nie udostępnia danych GPS — sprawdziliśmy to na urządzeniu. Wybieramy więc typ, który GPS udostępnia. Dane pozycyjne są dokładnie te same; różni się wyłącznie etykieta aktywności.
Jak dokładne są te pomiary?
GPS w zegarku sportowym to zwykle 3–8 metrów dokładności. Dystans i heatmapa są przez to przybliżeniem, a nie pomiarem laboratoryjnym — bardzo dobrze nadają się do porównywania własnych meczów między sobą i do wyłapywania trendów formy. NaviFoot nie jest urządzeniem medycznym i nie służy do diagnostyki ani leczenia.
Zapomniałem zatrzymać mecz. Co teraz?
Aplikacja domyka sesję i mecz i tak trafia do historii — dane z boiska są zbyt cenne, żeby przepadały przez jedno nieklinięte „Zakończ".
Czy mogę używać NaviFoot bez konta?
Do korzystania z aplikacji potrzebne jest konto — na nim opiera się plan i grupy. Same mecze działają jednak w pełni offline; konto nie jest sprawdzane przed każdym gwizdkiem.
Czy stracę mecze, kiedy zmienię telefon?
Jeśli masz włączoną kopię pełnych danych GPS w chmurze — nie, odtworzysz historię na nowym urządzeniu. Bez niej mecze żyją wyłącznie na starym telefonie.